Mam myśl, żeby się czegoś nauczyć dla odmiany
Mam myśl, żeby się czegoś nauczyć dla odmiany
Post transition pics go crazy
<120 characters and probably no words longer than 3 syllables
To prawda
Kotek z heterofobią
Szary kociak w oknie
Omg
Nowa misja w przyszłym tygodniu: też względnie ogarniać, co się dzieje w robocie, ale nie zdechnąć od tego (właśnie zrobiłem przegląd lodówki i w sumie nie wiem, czym się żywiłem w zeszłym tygodniu, pewno powołaniem)
Na studiach było tak, że z jakiegoś powodu każdy prawie kojarzył moją gębę i byłem w każdym kole naukowym, ale żadnej nauki nie wyprodukowałem poza paroma posterami i myślę, że starczy, bo nie każdy musi dokładać do inflacji wiedzy i gonienia za publikacjami
miał możliwość się rozwijać i mógłbym tak robić resztę życia, ale to jest prawdopodobnie uznawane za profesorów pokroju szefa za frajerstwo i lenistwo
Jak usłyszałem, że jest slot na doktorat, to trochę się tu publicznie wahałem, czy brać czy nie, ale ostatecznie udało mi się przekonać koleżankę, że to najlepszy deal na jaki trafi i teraz ona będzie to pisać. Podoba mi się podstawianie drabinki, żeby ktoś inny, kto może mniej się rzuca w oczy,
Jest w robocie jakaś opcja, żeby pojechać do zagranicy na parę dni obejrzeć sobie oddział udarowy w innym miejscu, pewno skończy się na tym, że szef odmówi płacenia za takie imprezy (o ile nie pokryje tego organizacja zrzeszająca ośrodki tego typu), ale może się trzeba tam wepchać
Beza wczoraj (dziś będę ją straszyć sprzątaniem niestety)
A to ogólnie tak, na przykład nikomu prawie się nie chce być irl aktywnym terfem czy homofobem, większość ludzi ma to w dupie (dlatego tu nie mam większego biasu, bo sprawdziłem)
Postaram się nie zakładać złych intencji 🙏
Nie werbalizuję tego poza online i bardzo możliwe, że mam skrzywiony obraz przez internet i że dlatego słysząc pytanie o dziecko mam skojarzenie z prolajf a nie troską o przebieg ciąży
raczej dowiaduje z internetu i ulotki, niż na wizycie (oby jednak nie i to był tylko vibe z poprzedniej roboty)
Tak serio to widzę po prostu, że nie uciekłem nijak dżenderowym stereotypom i właściwy cel to mówić wszystkim wszystko, chyba że aktywnie "nie chcą nic wiedzieć o działaniach niepożądanych", bo to się też trafia. A działania niepożądane leków na głowę są w ogóle mało dyskutowane imo, człowiek się
Albo mnie denerwuje, że wszyscy pytają o losy i samopoczucie nienarodzonego bejbika ciężarnej koleżanki, ludzie złoci, to dziecko może się urodzić i zostać seryjnym mordercą albo co gorsza ortopedą, a Krysia jest z nami teraz i o nią trzeba pytać
Sam się łapie, że ostrzegam babki przed trądzikiem po kortyzolu, a chłopów nie. Muszę być bardziej łołk i nikomu nie mówić, jak człowiek zwalcza pryszcze, to nie smuci się chorobą układu nerwowego.
Znaszłem jakąś broszurkę dla pacjentów pod poradnią stwardnienia rozsianego.
> "Dlaczego płeć jest ważna w medycynie?"
> zaglądam do środka
> seksizm i mizoginia
Egzakli
Yup, miałem tak ze sprawdzaniem poczty
Może to zjawisko, które całkiem często ludzie sami komentują przy okazji badania nerwu twarzowego ("proszę się szeroko uśmiechnąć, pokazać zęby"): najpierw długo nie byli u dentysty (czy tutaj ginekologa) z różnych powodów w tym lęku, a teraz to już wstyd pójść, bo za dużo kamienia się nagromadziło
Yup, głównym problemem tej pani było krwawienie do mózgu, ale miała też to
Jutro przyjdę po prostu znowu do roboty, chociaż nie muszę i ogarnę do końca kilka rzeczy, ale tak nie można żyć
Chcę coś pokazać nowej koleżance, ale nie mogę, bo nie mam czasu, więc jeszcze przez to czuję się jak debil
Zawsze kurde coś, dobrze mi się żyło cały tydzień na oddziale, to w piątek nagle totalny chaos
Największa torbiel jajnika, jaką widziałem nie będąc na ginekologii poza studiami, miała 13 litrów płynu w sobie, solidne trojaczki
Bonjour