najwyższa pora sprawdzić, czy rower nie zapomniał jak się jeździ
najwyższa pora sprawdzić, czy rower nie zapomniał jak się jeździ
ja teraz w podróży używam Beatsów Studio. tłumią gorzej, ale grają lepiej ;-)
polecam BOSE QuietComfort
a ja jak ostatnio jechałem w PL pierwszą klasą (3 albo 4 lata temu), to nawet restauracyjnego nie było
ale chyba nie we wszystkich rodzajów pociągów, albo od bardzo niedawna. ja się nie spotkałem jeszcze
ale wiesz, że w DE (i w CZ) w pierwszej klasie kelner przynosi ci posiłki z restauracyjnego na miejsce? ;-)
czyżby po tylu latach stania okoniem Apple planowało przeprosić się z FLAC?
2027 rokiem linuxa na desktopach? ;-)
dla planety nigdy nie miało znaczenia. a dla człowieka to z herbaty jednak większy pożytek
nigdy nie miało
wiosna panie Feldwebel
były tylko 2 kanały i wszyscy oglądali to samo
rosyjskich sklepów nie mają?
znacie ten dowcip jak rusek wynalazł rower?
no to właśnie tak było, tylko nie rusek a jankes, nie rower a magnetofon i nie na strychu tylko w rozgłośni radiowej w Bad Nauheim pod Frankfurtem ;-)
byle do wiosny
zaległe, z wtorkowej wizyty w biurze
sorry :-(
tak. z całej rodziny zrobili goroli co się dopiero przeprowadzili
bywałem tam regularnie za dzieciaka
już po pierwszym odcinku widzę, że większość zarzutów jakie czytałem, jest prawdziwa. począwszy od języka a skończywszy na zrobieniu z pani Wadowskiej-Król gorolki. serio, white savior w 2026? to jest ten cały "woke Netflix"?
tak właśnie zapamiętałem tą okolicę kiedy w ejtisach przejeżdżałem tędy autobusem numer 144 odwiedzić rodzinę na Janowie (dalej jechało się też wzdłuż równie trującego Uthemana), więc na wiadomy serial za chwilę rzucę się jak Reksio na szynkę. nie oczekujcie obiektywnych opinii
nie lubię jak ktoś się głupio przypierdala. pa
na jaaa. Lang Lang, Ravel, Berlińscy Filharmonicy i Järvi… ale symfonia Hansa Rotta mnie pozamiatała :-)
dzisiaj tak trochę na boku ;-)
to idź sobie je lubić gdzie indziej
twoje argumenty, że nie przyszli bo w sąsiednim kraju straciliby na pensji, jakoś mnie nie przekonują
co?
kiedyś czytałem teorię, że nie chodziło o wzrost tylko o bycie blisko z podkomendnymi. coś w stylu "nasz kapralunio". a potem wszystko poprzekręcali ;-)