Skromniutko, bo nie jestem ludologiem, ale i tak zaskakująco nieźle jak na niszę w niszowej niszy. Podziękował.
@yoghurtsothoth
Translates movies, TV series, books, comics and games. A husband, a father and a dog person. Portfolio: https://www.linkedin.com/in/lukaszgladkowski/ Podcast: https://www.youtube.com/@wersjapolska https://open.spotify.com/show/43FvPIY9xY4ORWhJdwL2fZ
Skromniutko, bo nie jestem ludologiem, ale i tak zaskakująco nieźle jak na niszę w niszowej niszy. Podziękował.
428 dzień paćkania bez przerwy. Szczury do złożenia na urlopie spakowane, więc dziś pelerynka Frodona Bagaża.
Kocham pelerynki, ich malowanie sprawia mi niemal tyle przyjemności, co wąchanie kleju.
Bierz śmiało.
Zbliża się Wielkanoc, więc w gierkach-usługach jak zwykle pojawią się tematyczne gierki słowne, a ja znów musiałem się wspiąć na wyżyny słowotwórstwa, od którego bolą mnie zęby.
I "Egg-spert" to u mnie "Specjajlista".
Dobrze, że jadę na urlop, to mnie sporo tych durnot ominie.
Jakbyś tam był!
Zbyt dobre, dlatego po dwójce nie ma nic.
Problem w tym, że zajęcia na moje niekonczacę sie dygresje bedą za krótkie xd
Był plan pocięcia całości na piętnastominutowe epizody, by mieć czym karmić algorytmy przez pół roku, ale jednak za bardzo szanuję odbiorców XD
Są już pierwsze świadectwa. I to nawet pozytywne, zwłaszcza od małżonki, która ucieszyła się, że może wyłączyć wersję wideo na Spotify i nie musi mnie oglądać w chwili spokoju. Linki do serwisów podkastowych w bio, a ja zapraszam, bo montaż i dokrętki były koszmarem.
Okej, algorytmy YT i spoti mielą i mielą, ale na razie nie znalazły powodów, by się o coś dosrać, więc premiera 11 odcinka niezwykle popularnego podcastu Wersja Polska dziś o godzinie 19.
Się renderuje, więc jest szansa, że będzie do końca tygodnia.
I na marginesie, wymiana kompa się przydała, bo godzina pięćdziesiąt materiału się mieli w 10 minut.
To w dalekosiężnych planach mój drugi podcast, co oznacza, że oba będą aktualizowane dwa razy rzadziej, więc wszyscy będą zadowoleni.
Jeśli zastanawiacie się, jak idzie przygotowywanie translatorskiego podcastu (a wiem, że tak, niektórzy mnie dręczą dobry kwartał), to jestem na etapie tworzenia ilustracji przerywnikowych do wersji wideo i poniżej jest jedna z nich.
Kto zgadnie temat, wygrywa talon na balon.
aprawdę porwałem się z motyką na słońce z tym tematem podkastu, nawet dla mnie to jest zdecydowanie za dużo czytania.
To już zostawię potomkom. Jakimś sześciu pokoleniom następców.
Biorąc pod uwagę, na jaką tematykę porwałem się w nowym odcinku podcastu, jest bardzo prawdopodobne, że dokończy go moja progenitura, bo objętościowo rośnie to do rozmiarów absurdalnych, a doba wciąż ma tylko 24 godziny.
No, po trzystu latach skończyłem sapera.
342 dzień paćkania. Wreszcie udało się zrobić ogień, który mnie jakoś satysfakcjonuje.
Rozdanie nagród Golden Demon na 300 dzień paćkania bez przerwy ani chybi było jakimś znakiem, bo chciało mi się dzisiaj przysiąść.
Wybitnie nie chciało mi się dzisiaj sprzątać i potrzebowałem kopa w dupę na rozruch.
No mam dziś cug.
Dobra, skończyłem ciula przed zakladanym dniem, mogę wracać do kasrkinów malowanych od roku xd
Wreszcie miałem chwilę na posprzątanie tego pierdolnika.
Dlatego nie kupiłem tego boxa - za dobrze znam siebie i wiedziałem, że skończy się zgodnie z tym scenariuszem.
Plan jest taki, żeby skończyć szczurzysyna na 300 dzień paćkania (27.10), ale idzie jak po szlamistej grudzie.
Ale przynajmniej z odbitego światła jestem w miarę zadowolony.
Małża nie zapomniała o małżu na zakupach.
Znów jestem dumny ze swojej roboty.
Dzień 291, najbardziej lubię figsy, po których prawie w ogóle nie widać postępów w malowaniu, zawsze nastawiają mnie optymistycznie.
Nie wiem, jacy ludzie szukają pornuchów na tubie w roku pańskim 2025 (zakładam, że niezbyt lotni), ale widocznie muszę częściej dorzucać krótkie anegdotki o pościelowej branży do odcinków podkastu, bo mi robią ruch.
Okazuje się, że nie, ziomeczek mnie uświadomił, że mogę na luzaku wciepać materiał przygotowany pod tubę na spoti i śmiga bez problemu i w wersji wideo i z samym audio.