A jako, że ja lubię poznawać świat, nawet wyobrażony, to między innymi dlatego tak bardzo lubię Slint brzmiący mi Midwestem w 90s, Chat Pile ukazujący z jakich dźwięków składa się Oklahoma, czy Outkast oddający atmosferę Atlanty.
A jako, że ja lubię poznawać świat, nawet wyobrażony, to między innymi dlatego tak bardzo lubię Slint brzmiący mi Midwestem w 90s, Chat Pile ukazujący z jakich dźwięków składa się Oklahoma, czy Outkast oddający atmosferę Atlanty.
Uwielbiam muzykę, która jest tożsama z miejscem, w którym powstaje. Czuję wtedy, że twórcy przekazują mi pewien intymny wycinek ich świata. Przefiltrowany przez nich samych.
Są utwory, które dają mi vibe egzorcyzmów odprawianych po piwnicach ("Now I'm Hi Pt. 3"), są tracki niemal cloudowe, ze świetnymi chorusami ("Da Summa") i znajdą się też rzeczy, które sprawiają, że zaczynam myśleć o tym opuszczonym domu, w którym ponoć-kiedyś-kogoś-zabito ("Sweet Robbery").
…jest absolutnie przezajebisty. Przepełniony diabłem, złowieszczą, gęstą atmosferą i absurdalną ilością doskonałych, choć prostych, pomysłów. Co osobiście mi imponuje, bo te proste pomysły tak skrzętnie ze sobą posplatano, że udało się osiągnąć unikatowe, super stylowe brzmienie.
No więc tak. Three 6 Mafia, a konkretniej: DJ Paul, Juicy J, Crunchy Black, Lord Infamous, Koopsta Knicca, Gangsta Boo. Na pierwszy ogień poszedł "Mystic Stylez", czyli ich debiutancki album. Iii…
Żeby nie było – sam abstract dalej jest dla mnie świetną rzeczą, która rezonuje z moją wrażliwością. No i jeszcze w 2022 wychodziły albumy, które szalenie mi się podobały ("Aethiopes" billy woods), ale od jakiegoś nowe rzeczy zaczęły zlewać mi się w jedno. Zmęczenie tematem, I guess.
Po drugie: W 2024 zacząłem czuć, że chyba potrzebuję przerwy od abstract hip-hopu. Przez ostatnie dwa lata słuchałem go DUŻO i coraz rzadziej natrafiałem na albumy, które mi się podobają. A nawet jak nie podobają, to chociaż zaskakują. To wzmogło poczucie, że najwyższy czas nadrobić zaległości.
Po pierwsze: Nie znam dokładnie twórczości ekipy z Memphis, co w sumie jest dziwne, biorąc pod uwagę ich wpływ na późniejszych, cenionych przeze mnie artystów. Moje pojęcie na temat tego jak tworzyła muzykę Three 6 Mafia, ograniczała się do paru(nastu) kawałków oraz ich notki na Wiki. Wstyd, wiem.
Na Insta robię tak ze zdjęciami, które czasem spontanicznie zrobię. To chaotyczna forma dokumentowania rzeczy, które uznam – głównie dla siebie samego – za warte udokumentowania w tej właśnie postaci.
Służy to wyłącznie mi, ale reagują na to też moi znajomi – co jest w pełni wystarczające.