i Wy tam tak żyjecie?
A innej wody kierownik tam gdzieś nie masz?
Muszę się jakoś ten... przestawić.
No ale to nie mój serwer, Złociutki :)
Ja to nawet komputra nie mam, mam maszynę Łucznik do pisania.
Jestem już, właśnie sakwojaż rozpakowałem.
Woda lecznicza, ha tfu, w pewnej miejscowości której nazwy zdradzać Wam nie będę, nadal pachnie zbukiem.
Toż to tortury są jakieś, a nie tam podreperowywanie zdrowia.
Picie tej wody daje, jakby to młodzi powiedzieli, ujemne punkty życia. Nie polecę.
Eee, dobre są. A jak się jeszcze makaron literki trafi to ho ho. I godzinę jeść można, zanim się wszystkie słowa ułoży
A co się dzieje się?
Bo te z biura zawsze mają gotową odpowiedź "dziwne, u mje działa"
Rączki całuję Kierowniczce 😎
Rzadko kierowniczka przychodzisz, to i nie wiesz.
Z ziemniakami i boczkiem.
Można napisać kartofel, krócej.
Oni to inni są.
Kawę mają taką, co jest jej tyle, co kot napłakał, i jeszcze pieniądz za to chcą...
Flaczki. Barszczyk czerwony / biały. Pomidorowa z ryżem / makaronem... To jest poezja zimowa.
No przecież. Flaczki na ten przykład.
Albo barszczyk. Czerwony / biały, wedle uznania...
Pomidorowa w dwóch wersjach...
A zwłaszcza teraz taka ciepła zupka to marzenie jest...
A wiecie, kochani, że dziś jest Dzień Przysmaku Włoskiego, któren posiada nazwę własną PIZZA?
Jednakowoż preferujem w naszem zaprzyjaźnionym barze kuchnię lokalną, dlatego też Szefowa, Pani Kazia, która dba i o mnie, zaprasza dziś na prawdziwe cymesy. I niedrogie.
Uszanowanko 😎
Kłaniam się kierownikowi 😎
Ukłony w tą zimową, nienachalnie piękną, niedzielę
Tak!
Bo nie o miliony tu chodzi, a o zwykły ludzki odruch wyciągnięcia ręki.
Siła nas, niech każdy nawet i dwa złote z kieszeni wysuple...
Ukłony Kierowniczkom i Kierownikom,
W swojej ogromnej nieśmiałości przeplatanej dobrocią bym ja chciał wspomnieć, że @pannapolly.bsky.social wciąż na nas liczy.
Kup jej kawę, bo warto. Warto być po prostu przyzwoitym. To coś, co powoduje że jesteśmy ludźmi.
buycoffee.to/panna%2Dpolly
I to się ceni. Na dobre i na złe.
Ukłony przesyłam i inne wyrazy
Dziękuję ja bardzo w imieniu zainteresowanej oraz informatorki
Że za co?
Za obowiązek pomocy i chęć poinformowania?
Przecież to tego… jakby… no nie że praca, ale sama przyjemność.
Zwłaszcza że PannaPolly serduszko ma złote i opiekuje się zarówno ludźmi jak i zwierzętami. Trzeba. Zwyczajnie z przyzwoitości choćby.
Kochani, tego… Sprawa jest.
Nasza Polly potrzebuje wsparcia. I tym razem nie duchowego, a tego najtrudniejszego do poproszenia - materialnego.
Kto może, niech kupi kawę Pannie Polly.
Ja już swoją wypiłem i poszedłem na pocztę wypełnić obowiązek
Raz do roku to i miotła strzela ;)
No, i to zawsze ja mam takie szczęście w nieszczęściu
Szczęście że tu się urodził był, a nieszczęście, że akurat mnie się to szczęście przytrafiło wzięło
Na świętego Hjeronima coś tam jest, albo i nima
Polezę potem naskarżyć, ale kawa najsampierw. I wiadomo, jeszcze co do kawy.
Ukradli?
Szanowne Kierowniczki i Kierownicy,
Dziś tematycznie, jest zima, to musi być zimno.
I pomyśleć, że człowiek mógł się urodzić w takiej np. Bolonii, i zajadać chleb z oliwą albo placki z pomidorami i serem...
A wiecie Wy, Kochaniutcy, że dziś jest Dzień Najbardziej Kochanych?
I co ja bym bez Was tutaj robił, poza tym że kawa, pety i plotki z Jadzią, Lodzią i Helenką?
Człowiek by jeszcze w jakiś letarg popadł...
A tak? Jesteście. I ja jestem, choć możecie mieć wrażenie że mnie nie ma.
Dobroci Wam ❤️
O, to to.
Jezdnia to czarna, ale chodnik to tak szeroko odśnieżony, że dwa karaluchi się ledwo wyminą.
Ja żem musiał poszukać termoaktywnej odzieży nożnej w szafie.
Jednak dobrze było nie wyrzucać tych kalesonków...
Ukłony 🙂
Rączki Kierowniczce całuję
Spokoju świętego dla Kierowniczki :)